SOLUCJA | TEKSTY WPROWADZAJĄCE | SAVE

Ta misja jest bardzo prosta, jeśli tylko zastosujecie się do taktyki proponowanej przeze mnie. Polega ona na wysłaniu straceńca, który zwróci na siebie uwagę i odciągnie wroga od naszych zabudowań daleko na północ, aż za rzekę (zabierając przy okazji czteroosobowy oddział stacjonujący w lesie). Teren, na którym znajduje się nasza osada jesyt ograniczony od północy górami. Tworzy się w ten sposób polana, niestety zbyt mała dla naszych potrzeb. Dlatego też proponuję postawić palisadę jeszcze dalej na północ, bezpośrednio przy moście. Uzyskamy w ten sposób sporo miejsca do rozbudowy i na pastwiska. Następnie należy przystąpić do tworzenia armii (około sześciu mieczników i włóczników plus dwóch kapłanów). Jeśli już dorobimy się tego oddziału, proponuję nadać chrzest bobjowy naszym dzielnym wojownikom i ruszyć na północ, przy okazji paląc wcześniej postawioną palisadę. Jeśli udamy się na północ przedzierając się przez leśne zarośla dotrzemy do świątyni strzeżonej przez kapłana i dwie kapłanki. Czym prędzej podleczmy wojów, by móc ruszać dalej, tym razem na zachód. Jeżeli będziemy podążać drogą, zapewne dojdziemy do kolejnej świątyni bronionej przez dwa cienike oddziały. Następnie udajemy się na południe, by po rozwaleniu następnej grupki nieprzyajaciół i minięciu gór skręcić na południe. Będzie tam pierwsza chatka jaką dzisiaj zmieciemy z powierzchni ziemi. Cieniasów robiących za obstawę też nie oszczędzimy. Zapewne Twoi rycerze dopiero się rozgrzewają, dlatego też czym prędzej wyślijmy ich na południe, gdzie na spalenie czekają jeszcze trzy budynki. Oczywiście najpierw załatwimy średniej wielkości oddział broniący tej marnej wiochy. Ale co to dla nas... Prawda?
Mapa tej misji.